Szkolenia dla animatorów

O animacjach wiem tyle, że chętnie dzielę się swoją wiedzą zarówno z rodzicami, nauczycielami, jak również z ludźmi, którzy chcą wybrać ten zawód. Od razu mówię, to nie jest praca dla każdego. Animator czasu wolnego musi liczyć się z pracą zawsze wtedy, gdy inni wypoczywają. Nie wszystkim się to podoba: soboty, niedziele, święta my pracujemy.

Często klienci pytają mnie? A pani nie ma rodziny???

Mam, prywatnie jestem mamą trójki dzieci. Ale jestem z nimi od poniedziałku do piątku, weekendy poświęcam pracy zawodowej, która zresztą daje mi mnóstwo satysfakcji. Ja nawet nie uważam, że wykonuję jakąś pracę, po prostu świetnie się bawię:-)

Co roku szkolę nową kadrę na nadchodzący sezon, niektórzy ze mną zostają, inni odchodzą, a jeszcze inni szukają swoich dróg. Zawsze staram się pracować z ludźmi zaufanymi, lubiącymi dzieci i elastycznymi. Bo praca animatora wymaga spontaniczności, elastyczności, wsłuchania się w niewerbalne potrzeby dzieci oraz odpowiedzenie na nie.

Animator to ktoś, kto potrafi zarażać entuzjazmem, inicjować nowe aktywności, żywo reagować na zaistniałą sytuację.

Do wykonywania tego zawodu tak naprawdę nie trzeba, ani mieć szczególnego daru plastycznego, muzycznego, a już na pewno umieć skręcać balony. Owszem to są pożądane cechy, ale absolutnie nie konieczne. Wystarczy pasja, chęć do pracy i odrobina kreatywności i humoru. A najbardziej trzeba mieć dystans do siebie, umieć śmiać się z siebie i innych.

Rutyna to słowo, które w pracy animatora oznacza koniec. Animator zabaw dla dzieci to osoba o otwartym umyśle, osoba, która otwiera się na to, co mówią, nawet nie koniecznie słowami maluchy. Niewerbalna mowa ciała, gesty i odczucia - animator musi to widzieć i reagować. To osoba która musi znaleźć złoty środek między oczekiwaniami dzieci, a rodziców, a te leżą na przeciwległych biegunach. Animacja to swego rodzaju sztuka i nie chodzi tu o manualne zdolności, ale swoistą elastyczność pracy.

Za to uśmiech to podstawa. Dzieci mają wrodzoną ciekawość świata, wszystko je interesuje, o mnóstwo rzeczy pytają. Same lgną do ludzi uśmiechniętych, radosnych. Intuicyjnie odczuwają nastroje dorosłych. Pozytywne nastawienie do swojej pracy sprawia cuda, i to nie tylko w świecie dzieci.

Pewnie uznacie mnie za nieskromną, ale uważam, że znalazłam swoje powołanie. Jestem animatorką z krwi i kości. Czasami jednak przyjęcia się nie udają, nawet z doświadczonymi animatorkami, dlaczego? Dzieci nie mają ochoty na zabawę, bo są zmęczone, zadbajmy o tym aby w przeddzień imprezy dzieci poszły wcześniej spać. Jeżeli kinderbal organizujemy w tygodniu, weźmy pod uwagę, że maluchy wcześnie wstały, cały dzień były w przedszkolu, szkole gdzie jest głośno. A potem prawdopodobnie uczestniczyły jeszcze w zajęciach dodatkowych. Albo źle się czują, często zdarza się, że rodzice przyprowadzają na urodziny dziecko, które na przykład boli brzuszek, albo gardło. Niewarto tego robić, maluch tylko się męczy i rozprasza pozostałe dzieci. Zdarza się też, że opiekunowie nie ustalili z nimi zasad odbywania się przyjęcia. Jeżeli zapraszamy do siebie grupkę kilkulatków, zwykle ok 10 osób, to musimy ustalić jakieś zasady. Inaczej panuje rozgardiasz jak na dworcu centralnym:-)

Zachęcam szczególnie rodziców do warsztatów animacyjnych, uwierzcie nie ma lepszych animatorów, niż wy sami! Wystarczy odrobinka wiedzy, byście mogli co rok zaskakiwać podczas urodzin swojego dziecka.

Anna Zatorska
warsztaty animacyjne
tel 504 325 761
podlasianka@op.pl

ania mama
anna zatorska animator dla dzieci
anna zatorska stanowiska animacyjne
warsztaty dla animatorów
anna zatorska animacja